<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Zapomnienia, ktre zbyt wiele kosztuj> 
<author_1=T. Koodziejczyk>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="8">
<date=1954-08-19>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Gdyby towarzysze z ZP ZMP w Sandomierzu czciej bywali w Rytwianach, przekonaliby si, e modzie nie potrafi jeszcze do koca demaskowa kuackiego sabotau pomocy ssiedzkiej. Wdowa, ob. Borkowska, moe przystpiaby ju do spdzielni produkcyjnej, ale nie ufa miejscowym wadzom. Nie ufa, bo pomimo przyznania jej przez Prezydium GRN pomocy ssiedzkiej, musi takim kuakom jak Magiera i inni paci po 200 zotych dniwki za konia. A zetempowcy nie mog nic z tym fantem zrobi  pisze w swym licie korespondent.
Trzeba nauczy ich czujniej patrze kuakom na rce. A mdrego, politycznego doradcy zabrako.
I jeszcze jeden przykad skutkw zapomnienia instancji ZMP o pracy z modzie spdzielcz.
W Ubiedrzu w pow. koszaliskim, prawie wszyscy zetempowcy  jak wiemy z listu kol. Szypulskiego  pracuj w spdzielni produkcyjnej. Po gospodarsku patrz na wspln wasno. Bolao ich, e zarzd kupi krowy, ktre nie warte byy wysokiej ceny, jak za nie zapacono. Nie mogli zgodzi si z bezmylnoci GRN, ktra przyznaa spdzielni prawo korzystania z kwanych k w odlegych o 15 km Drzewianach, podczas kiedy spdzielni naleao przyzna dobre ki w niedalekim Gurawinie. Szybko dostrzegli, e niektrzy spdzielcy zainteresowani s wicej dziak przyzagrodow ni prac w spdzielni; no bo jak mona dobrze pracowa na wsplnym, skoro posiada si np. po cztery sztuki byda i 18 owiec? Ta cenna wraliwo modziey na przekroczenia statutowe nie wpywa dodatnio na stosunek zarzdu spdzielni do zetempowcw. Zaczynaj si nieporozumienia i rne wstrty, np. lokal wietlicy przeznaczono na obek, twierdzc, e pastwo opiekuje si dziemi a nie wietlicami. A przecie obek mona byo urzdzi u ob. Aleksandra Dbrowskiego, ktry posiada dwa domy...
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
